W rozmowie ze „Światem Gwiazd” jasnowidz przedstawił scenariusz lat naznaczonych niepokojem, głębokimi przetasowaniami oraz ryzykiem, które — jego zdaniem — będzie odczuwalne nie tylko w skali globalnej, lecz także w codziennym życiu zwykłych ludzi.

Jackowski zaznacza, że nadchodzący okres nie będzie jedynie chwilowym kryzysem, ale procesem, który stopniowo zmieni sposób funkcjonowania państw, gospodarek i społeczeństw.

Lata 2024–2028 jako punkt zwrotny

W swojej wypowiedzi jasnowidz wskazał konkretny przedział czasowy, który uważa za szczególnie wrażliwy. Według niego lata od 2024 do 2028 roku mogą stać się areną wydarzeń o charakterze przełomowym — zarówno politycznie, jak i ekonomicznie. To czas, w którym wiele dotychczasowych porządków ma zostać zakwestionowanych.

„Stoimy przed bardzo poważnymi zmianami na świecie. I ja się obawiam, że będzie coś gorszego, że najgorszy czas jest do 2028 roku” — mówi Jackowski, podkreślając, że napięcia mogą przybrać formę lokalnych konfliktów, a nawet eskalować do skali globalnej.

W jego interpretacji źródłem zagrożeń są m.in. zmiany układu sił między państwami, rosnące znaczenie bloków takich jak BRICS oraz dynamiczny rozwój nowych rozwiązań finansowych.

Komfort może się skończyć z dnia na dzień

Jasnowidz zwraca uwagę, że w wielu krajach — w tym w Polsce — wciąż dominuje poczucie względnej stabilności. Jego zdaniem to jednak stan, który może okazać się kruchy. Nawet jeśli obecnie codzienne życie toczy się bez większych wstrząsów, zmiany mogą nadejść nagle i bez ostrzeżenia.

Jackowski podkreśla, że pojęcia takie jak „kryzys” czy „bieda” bywają dziś traktowane abstrakcyjnie, jednak w nadchodzących latach mogą nabrać bardzo realnego znaczenia. W jego wizji świat, do którego wiele osób przywykło, może przestać istnieć w znanej formie.

Globalne przetasowania i nowa rzeczywistość

W swoich prognozach jasnowidz często odwołuje się do szerokiego kontekstu międzynarodowego. Wskazuje na zmiany liderów politycznych, napięcia gospodarcze oraz redefinicję wpływów poszczególnych państw. To wszystko — według niego — składa się na obraz świata w fazie głębokiej transformacji.

Jackowski nie ukrywa, że nadchodzące lata mogą wymagać od ludzi większej elastyczności, zdolności adaptacji i gotowości na scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się mało prawdopodobne.

Intuicja kontra prognozy ekspertów

Wypowiedzi Krzysztofa Jackowskiego od lat budzą skrajne emocje. Jedni traktują je jako przestrogę i impuls do refleksji, inni podchodzą do nich z dużym dystansem, wskazując na brak naukowych podstaw. Niezależnie od ocen, każda kolejna wizja jasnowidza ponownie uruchamia dyskusję o granicy między intuicją a analizą opartą na danych i prognozach ekspertów.

Jedno jest pewne — jego słowa trafiają w atmosferę niepewności, która już dziś towarzyszy wielu społeczeństwom. A pytanie o to, czy nadchodzące lata rzeczywiście okażą się „czasem próby”, pozostaje otwarte.