Choć dla wielu adresatów list wygląda jak rutynowa korespondencja urzędowa, jego treść ma kluczowe znaczenie. Chodzi nie tylko o obowiązek oddania pieniędzy, lecz także o nowe numery rachunków bankowych, na które należy dokonywać wpłat. Brak reakcji lub przelew na niewłaściwe konto może skończyć się wszczęciem egzekucji administracyjnej.

Sprawa dotyczy tysięcy świadczeniobiorców w całej Polsce.

Co dokładnie zmienił ZUS i dlaczego teraz?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnia, że zmiany wynikają z centralizacji obsługi spraw dotyczących zwrotu nienależnych świadczeń. Od teraz cała korespondencja i rozliczenia prowadzone są przez Oddział ZUS w Legnicy. To właśnie tam kierowane są sprawy związane ze zwrotem pieniędzy pobranych bez podstawy prawnej.

Wraz z tą zmianą przestały obowiązywać dotychczasowe numery kont, a wpłaty należy kierować wyłącznie na nowe rachunki przypisane do oddziału w Legnicy. ZUS zdecydował się wysłać listy, aby uniknąć sytuacji, w której klienci uznają korespondencję za próbę oszustwa (phishingu).

Nienależne świadczenie – czyli jakie?

ZUS przypomina, że obowiązek zwrotu dotyczy wszystkich świadczeń wypłaconych bez prawa do ich pobierania. Najczęściej chodzi o emerytury, renty rodzinne oraz zasiłki chorobowe. Wbrew powszechnym skojarzeniom nie zawsze są to sytuacje wynikające z celowego działania.

Do powstania zadłużenia często dochodzi wtedy, gdy świadczeniobiorca zbyt późno poinformuje ZUS o dodatkowych dochodach, zmianie sytuacji rodzinnej lub zawodowej, pobieraniu świadczeń z innego organu, albo o śmierci osoby uprawnionej. Osobną kategorią są przypadki nieprawidłowego wykorzystywania zwolnień lekarskich, które ZUS coraz skuteczniej wykrywa.

Liczby pokazują skalę zjawiska

Dane za 2025 rok nie są jeszcze dostępne, ale statystyki z 2024 roku dają wyraźny obraz sytuacji. W tamtym roku ZUS stwierdził ponad 27,6 tys. przypadków nienależnie wypłaconych świadczeń na kwotę przekraczającą 84,7 mln zł. Dodatkowo wykryto ponad 13 tys. przypadków nienależnie pobranych zasiłków chorobowych o łącznej wartości ponad 76 mln zł.

Zakład zaznacza, że są to dane dotyczące liczby spraw, a nie dokładnej liczby osób. W praktyce najczęściej jedna sprawa dotyczy jednego świadczeniobiorcy, choć nie jest to regułą.

Co się stanie, jeśli ktoś zignoruje pismo?

ZUS jasno wskazuje ścieżkę postępowania. Jeśli należność nie zostanie uregulowana w wyznaczonym terminie, a dłużnik nie złoży wniosku o ulgę, Zakład najpierw wyśle wezwanie do zapłaty, a następnie upomnienie przedegzekucyjne. Kolejnym krokiem może być egzekucja administracyjna, prowadzona przez Oddział ZUS w Legnicy.

Co istotne, nawet dokonanie wpłaty, ale na nieaktualny numer konta, może zostać potraktowane jak brak zapłaty. To jeden z powodów, dla których ZUS tak mocno podkreśla konieczność zapoznania się z treścią otrzymanej korespondencji.

Jest wyjście dla osób w trudnej sytuacji finansowej

Nie każdy musi oddać pieniądze jednorazowo. ZUS przypomina, że dłużnicy mogą złożyć wniosek o ulgę, na przykład o rozłożenie należności na raty lub odroczenie terminu spłaty. Warunkiem jest jednak kontakt z Zakładem i formalne złożenie wniosku — brak reakcji działa zawsze na niekorzyść świadczeniobiorcy.

Dlaczego te listy są tak ważne?

Nowa korespondencja z ZUS nie jest informacją „do wiadomości”. Zawiera konkretne dane, które decydują o tym, czy sprawa zakończy się spokojnym rozliczeniem, czy uruchomi procedurę egzekucyjną. Urzędnicy podkreślają, że szybkie zapoznanie się z pismem i wykonanie przelewu na właściwy rachunek może uchronić przed dodatkowymi kosztami i stresem.

W praktyce to jeden z tych przypadków, w których przeczytanie listu z ZUS do końca naprawdę się opłaca.