Jej relacja pokazuje nie tylko dramatyczny przebieg tamtych chwil, ale też osobisty wymiar wydarzenia, które poruszyło tysiące osób w całej Polsce.

Łukasz Litewka zginął 23 kwietnia 2026 roku podczas jazdy rowerem. Polityk Lewicy miał 36 lat i był znany przede wszystkim z działalności społecznej, pomocy potrzebującym oraz akcji prowadzonych pod szyldem TeamLitewka. Po jego odejściu głos zabierali nie tylko politycy, ale także osoby, którym pomagał.

Lokalizacja telefonu zatrzymała się w jednym miejscu

Jak relacjonowała Natalia Bacławska, w chwili wypadku była w drodze do pracy. Łukasz Litewka miał jechać na rowerze w stronę Pogorii, gdzie często pokonywał swoją trasę. Partnerka posła zerknęła na lokalizację jego telefonu i zauważyła coś niepokojącego — urządzenie przez dłuższy czas wskazywało to samo miejsce.

Para miała zwyczaj sprawdzać swoje lokalizacje. Tym razem ten codzienny nawyk stał się początkiem najtrudniejszych chwil. Krótko później do Natalii Bacławskiej zadzwonił przyjaciel z wiadomością, w którą — jak przyznała — nie była w stanie uwierzyć.

Pobiegła na miejsce. Zobaczyła radiowozy

Po telefonie Natalia Bacławska natychmiast ruszyła w miejsce, które pokazywała lokalizacja telefonu. Jak opowiadała, na miejscu zobaczyła policyjne radiowozy. Funkcjonariusze nie pozwolili jej podejść bliżej i nie przekazali szczegółowych informacji.

Najbardziej bolesne było dla niej to, że w tym samym czasie pierwsze doniesienia zaczęły pojawiać się już w mediach. Bacławska pytała, dlaczego obce osoby dowiadują się o wszystkim wcześniej niż ona. Ten fragment jej relacji szczególnie mocno poruszył odbiorców.

Kim jest Natalia Bacławska?

Natalia Bacławska była partnerką Łukasza Litewki i jedną z najbliższych mu osób. Choć para chroniła prywatność, po wypadku to właśnie ona zaczęła mówić o potrzebie rzetelnego wyjaśnienia sprawy oraz o kontynuowaniu działań, które były dla posła najważniejsze.

W wywiadach podkreślała, że Łukasz Litewka był dla niej wyjątkowym człowiekiem. Wspierała go także w trudnych momentach, gdy mierzył się z hejtem i presją związaną z działalnością publiczną. Po jego odejściu zadeklarowała, że misja pomocy, którą tworzył, nie powinna zostać przerwana.

TeamLitewka ma działać dalej

Działalność społeczna była jednym z najważniejszych elementów życia Łukasza Litewki. Poseł angażował się w pomoc dzieciom, seniorom, osobom chorym i zwierzętom. Wielu ludzi kojarzyło go nie tyle z partyjną polityką, ile z konkretnymi akcjami, zbiórkami i interwencjami.

Natalia Bacławska zapowiedziała, że działania rozpoczęte przez jej partnera mają być kontynuowane. Dla sympatyków Litewki to ważny sygnał, ponieważ wiele osób obawiało się, że po jego odejściu część inicjatyw straci główną siłę napędową.

Pogrzeb zgromadził tłumy

Uroczystości pogrzebowe Łukasza Litewki odbyły się 29 kwietnia w Sosnowcu. Pożegnały go tysiące osób: rodzina, przyjaciele, mieszkańcy, współpracownicy, przedstawiciele władz państwowych i osoby, którym pomagał.

Podczas ceremonii poseł został pośmiertnie uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie odebrał ojciec Łukasza Litewki. Ten moment miał wymiar państwowy, ale dla wielu uczestników najważniejsze pozostało osobiste pożegnanie człowieka, który potrafił być blisko zwykłych ludzi.

Śledztwo ma wyjaśnić okoliczności wypadku

Sprawa wypadku pozostaje przedmiotem postępowania. Według relacji mediów kierowca samochodu usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Bliscy Łukasza Litewki podkreślają, że zależy im na pełnym i rzetelnym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności.

Dla Natalii Bacławskiej to nie jest wyłącznie sprawa formalna. To również próba zrozumienia ostatnich chwil człowieka, z którym dzieliła życie i plany. Jej słowa pokazują, jak nagle prywatna codzienność może zostać przerwana przez wydarzenie, które natychmiast staje się publiczną informacją.