Śledczy koncentrują się m.in. na braku śladów hamowania oraz analizie telefonów komórkowych uczestników zdarzenia. To właśnie te elementy mogą pomóc odtworzyć ostatnie sekundy przed zderzeniem samochodu z rowerzystą. Na tym etapie prokuratura podkreśla jednak, że ostateczne odpowiedzi przyniosą dopiero specjalistyczne ekspertyzy.
Brak śladów hamowania. Prokuratura nie przesądza przyczyny
Jednym z najważniejszych wątków śledztwa jest ustalenie, dlaczego na miejscu wypadku nie ujawniono śladów hamowania. Taka okoliczność może oznaczać różne scenariusze, dlatego śledczy nie wskazują jeszcze jednej wersji wydarzeń. Analizowane będą m.in. zachowanie kierowcy, stan pojazdu, warunki na drodze oraz wyniki opinii biegłych.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, prok. Bartosz Kilian, przekazał: „Na ten moment brak śladów hamowania może wskazywać na różne okoliczności”. To oznacza, że śledczy chcą najpierw zebrać pełny materiał dowodowy, a dopiero później wskazać najbardziej prawdopodobny przebieg zdarzenia.
Telefony trafiły do specjalistów
Kolejny ważny trop dotyczy telefonów komórkowych. Prokuratura sprawdza, czy tuż przed wypadkiem mogło dojść do dekoncentracji kierowcy, w tym ewentualnego korzystania ze smartfona. Zabezpieczone zostały urządzenia należące zarówno do podejrzanego, jak i do pokrzywdzonego.
Prok. Kilian potwierdził: „Zarówno telefon podejrzanego, jak i pokrzywdzonego zostały zabezpieczone i podlegają badaniu”. Analiza cyfrowa może wykazać, czy urządzenia były aktywne w czasie zbliżonym do momentu wypadku.
Śledczy odtwarzają przebieg wypadku
Według dotychczasowych ustaleń 57-letni kierowca Mitsubishi Colt miał zjechać na przeciwległy pas ruchu i uderzyć w prawidłowo poruszającego się rowerzystę. Rowerzystą był poseł Łukasz Litewka. Mimo reanimacji nie udało się go uratować.
Podejrzany usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura informowała również, że czyn zarzucany mężczyźnie ma obecnie charakter nieumyślny. Za taki czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Prędkość i stan pojazdów też będą analizowane
Ze wstępnych ustaleń biegłego wynika, że nie doszło do przekroczenia prędkości, ale prokuratura zaznacza, że są to dopiero ustalenia wstępne. Mają one zostać zweryfikowane w dalszym toku postępowania. Nie wykluczono także przeprowadzenia eksperymentów procesowych.
W dyspozycji śledczych pozostają pojazdy uczestniczące w zdarzeniu: samochód oraz rower. Ich szczegółowe oględziny mogą pomóc ustalić tor ruchu, moment zderzenia i techniczny przebieg wypadku.
Prokuratura apeluje o ostrożność
W sprawie pojawił się także apel do opinii publicznej. Prokuratura zwróciła uwagę, by nie podejmować prób samodzielnego ustalania tożsamości podejrzanego ani nie publikować informacji, które mogłyby prowadzić do działań odwetowych. Rzecznik ostrzegł, że takie inicjatywy mogą być sprzeczne z dobrem śledztwa i prowadzić do odpowiedzialności karnej.
To ważne, bo sprawa budzi ogromne emocje. Śledczy podkreślają jednak, że odpowiedzi muszą wynikać z dowodów, opinii biegłych i czynności procesowych, a nie z internetowych domysłów.
Pogrzeb Łukasza Litewki odbędzie się w środę
Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki zaplanowano na środę, 29 kwietnia, w Sosnowcu. Msza rozpocznie się o godz. 13.30 w kościele pw. św. Joachima przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki 46. Uroczystości będą miały charakter państwowy, a mszy będzie przewodniczył biskup sosnowiecki Artur Ważny.
Po nabożeństwie kondukt żałobny przejdzie na cmentarz przy ul. Zuzanny. Zgodnie z wolą rodziny ostatnia część uroczystości na cmentarzu odbędzie się bez udziału mediów i bez oficjalnych przemówień.
Rodzina prosi o gest dobroci
Bliscy Łukasza Litewki zwrócili się do żałobników z poruszającym apelem. Poprosili, aby zamiast kwiatów i wiązanek wykonać dowolny gest dobroci: wesprzeć potrzebujących, wpłacić pieniądze na zbiórkę, pomóc schronisku albo organizacji pomocowej.
To prośba zgodna z tym, z czym przez lata kojarzony był Łukasz Litewka. Poseł był znany z działalności społecznej i charytatywnej, nagłaśniania zbiórek, pomocy dzieciom, osobom w kryzysie oraz zwierzętom.
Najważniejsze pytania nadal czekają na odpowiedź
Śledztwo jest na etapie, w którym każdy szczegół może mieć znaczenie. Brak śladów hamowania, analiza telefonów, badanie pojazdów, możliwe ekspertyzy i zeznania świadków mają pomóc odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: co dokładnie wydarzyło się tuż przed śmiertelnym zderzeniem.
Na razie prokuratura nie zamyka żadnego scenariusza. Kluczowe będą opinie specjalistów, bo to one mają oddzielić hipotezy od ustaleń, które będzie można wykorzystać w dalszym postępowaniu.