Nie ma jednej stawki obowiązującej wszystkich duchownych. Niektórzy otrzymują z ZUS świadczenia zbliżone do ustawowego minimum, inni mogą liczyć na kilka tysięcy złotych. W mediach pojawiają się także informacje o przelewach przekraczających 20 tys. zł. Takie kwoty są jednak wyjątkami i najczęściej wynikają z dodatkowej pracy poza parafią.
Na wysokość emerytury księdza wpływa przede wszystkim suma zgromadzonych składek. Znaczenie ma więc nie tylko długość posługi, lecz także zatrudnienie w szkole, na uczelni, w szpitalu, wojsku lub innej instytucji.
Księża otrzymują emeryturę z ZUS
Duchowni nie korzystają z całkowicie odrębnego systemu emerytalnego. Podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu. Po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego mogą złożyć wniosek o świadczenie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.
Księża, podobnie jak pozostali mężczyźni, osiągają powszechny wiek emerytalny w wieku 65 lat. Kobiety należące do zgromadzeń zakonnych mogą przejść na emeryturę po ukończeniu 60 lat.
Samo osiągnięcie odpowiedniego wieku nie gwarantuje jednak konkretnej kwoty. ZUS oblicza świadczenie na podstawie kapitału zgromadzonego na indywidualnym koncie oraz przewidywanego dalszego trwania życia. Oznacza to, że dwóch duchownych w tym samym wieku może otrzymywać zupełnie inne emerytury.
Wielu duchownych otrzymuje świadczenie bliskie minimum
Od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Aby otrzymać podwyższenie świadczenia do tej kwoty, mężczyzna musi wykazać co najmniej 25 lat okresów składkowych i nieskładkowych.
Właśnie w pobliżu tego poziomu mogą znajdować się emerytury osób, które przez większość życia zajmowały się wyłącznie działalnością duszpasterską. Składki odprowadzane w takim przypadku zwykle nie pozwalają na wypracowanie bardzo wysokiego świadczenia.
Źródłowy materiał wskazywał kwotę 1878,91 zł brutto. Było to minimum obowiązujące przed marcową waloryzacją. Obecnie ta wartość jest już nieaktualna.
Fundusz Kościelny pokrywa część składek
Sposób finansowania składek duchownych różni się od rozwiązania stosowanego w przypadku typowych pracowników. Jeżeli ksiądz podlega ubezpieczeniom wyłącznie z tytułu bycia osobą duchowną, sam pokrywa 20 proc. składek emerytalnych, rentowych i wypadkowych. Pozostałe 80 proc. finansowane jest z Funduszu Kościelnego.
W przypadku członków zakonów kontemplacyjnych oraz misjonarzy pracujących na misjach Fundusz Kościelny może pokrywać całość składek. Zasady te wynikają z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Fundusz Kościelny nie wypłaca jednak duchownym standardowej emerytury zamiast ZUS. Jego zadaniem jest między innymi współfinansowanie składek, które później wpływają na prawo do świadczenia i jego wysokość. Nie należy zatem zakładać, że każdy emerytowany ksiądz otrzymuje dwa jednakowe przelewy finansowane przez państwo.
Etat w szkole może zmienić wysokość świadczenia
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja księdza, który przez wiele lat był zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Dotyczy to między innymi katechetów, wykładowców, kapelanów oraz duchownych pracujących w instytucjach publicznych.
Od ich wynagrodzenia odprowadzane są składki tak samo jak w przypadku pozostałych pracowników. Wieloletnie zatrudnienie może więc znacząco zwiększyć kapitał zapisany na koncie w ZUS.
W medialnych analizach wskazuje się, że duchowni łączący posługę z regularnym etatem mogą otrzymywać około 3,2–3,5 tys. zł brutto. Nie jest to jednak urzędowo ustalona średnia dla wszystkich księży. Ostateczna kwota zawsze zależy od przebiegu kariery konkretnej osoby.
Średnia emerytura duchownego była znacznie niższa
Dane ZUS dotyczące świadczeń wypłacanych w 2023 roku pokazują, że przeciętna emerytura osoby duchownej wynosiła 2122,43 zł brutto. Samą emeryturę pobierało wtedy około 3 tys. duchownych, a łączna wartość przelewów wyniosła 76,8 mln zł.
Dane te nie uwzględniają waloryzacji przeprowadzonych w kolejnych latach, dlatego nie można traktować ich jako aktualnej średniej dla 2026 roku. Pozwalają jednak zauważyć, że typowe świadczenie duchownego było zdecydowanie bliższe emeryturze minimalnej niż rekordowym kwotom opisywanym w mediach.
Spada również liczba osób duchownych otrzymujących emerytury i renty. W 2015 roku było ich około 6,7 tys., natomiast osiem lat później już około 3,5 tys. W grupie tej znajdowali się emeryci, osoby pobierające renty z tytułu niezdolności do pracy oraz nieliczni uprawnieni do rent rodzinnych.
Skąd biorą się emerytury przekraczające 20 tys. zł?
Największe zainteresowanie wzbudzają informacje o świadczeniach znanych hierarchów. Według doniesień przytaczanych przez Biznes o2 arcybiskup Sławoj Leszek Głódź miał otrzymywać około 23 tys. zł miesięcznie. W przypadku arcybiskupa Marka Jędraszewskiego media pisały o co najmniej 15 tys. zł, natomiast świadczenie arcybiskupa Stanisława Gądeckiego szacowano na około 12 tys. zł.
W przypadku arcybiskupa Głódzia znaczenie ma jego wcześniejsza służba jako biskupa polowego Wojska Polskiego. Podawane świadczenie ma obejmować uprawnienia wojskowe, które działają na innych zasadach niż zwykła emerytura wynikająca wyłącznie z działalności duszpasterskiej.
Wysoka emerytura może być także rezultatem wieloletniej pracy naukowej, zatrudnienia na stanowiskach publicznych lub odprowadzania składek od ponadprzeciętnych zarobków. Sam status duchownego nie daje prawa do kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie.
Nie każdy ksiądz dostaje kilka tysięcy złotych
Przekonanie, że wszyscy księża otrzymują wysokie emerytury, nie znajduje potwierdzenia w dostępnych danych. Największa grupa może liczyć na świadczenia zbliżone do ustawowego minimum lub nieznacznie je przekraczające.
Więcej dostają przede wszystkim ci duchowni, którzy przez lata pracowali na etacie i odprowadzali wyższe składki. Rekordowe emerytury hierarchów to pojedyncze przypadki związane ze szczególnym przebiegiem kariery, służbą państwową lub dodatkowymi uprawnieniami.
W praktyce o wysokości przelewu z ZUS nie decyduje sutanna, lecz przede wszystkim historia ubezpieczenia, wysokość zarobków i wartość składek zgromadzonych przez całe życie.