Transportowy Boeing 737 należący do K2 Airways zniknął z radarów podczas lotu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Karaczi. Kilkanaście godzin później służby odnalazły szczątki maszyny na Morzu Arabskim.
Na pokładzie znajdowało się pięć osób. To członkowie załogi: piloci, inżynierowie i pracownik wsparcia. Mimo odnalezienia wraku akcja nie została zakończona. Pakistańskie służby nadal prowadzą poszukiwania załogi i zabezpieczają miejsce zdarzenia.
Samolot leciał z Szardży do Karaczi
Maszyna wykonywała lot cargo ze Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do Karaczi w Pakistanie. Wszystko wskazuje na to, że do problemów doszło w końcowej części rejsu, gdy samolot znajdował się już nad Morzem Arabskim.
Według informacji przekazanych przez pakistańskie władze lotnicze załoga zgłosiła problem z systemem nawigacyjnym. Kontrolerzy ruchu lotniczego próbowali utrzymać kontakt z maszyną, ale po kilku minutach łączność została zerwana.
To właśnie ostatnie minuty lotu będą teraz kluczowe dla śledczych. Trzeba będzie ustalić, czy awaria dotyczyła wyłącznie nawigacji, czy była tylko jednym z objawów poważniejszego problemu technicznego.
Maszyna gwałtownie traciła wysokość
Dane z serwisów monitorujących ruch lotniczy wskazują, że przed zniknięciem z radarów Boeing 737 wykonywał nietypowe manewry i bardzo szybko tracił wysokość. Tak gwałtowne opadanie natychmiast zwróciło uwagę ekspertów lotniczych.
Na tym etapie nie można jednak przesądzać, co dokładnie wydarzyło się w kokpicie. Przyczyną mogła być awaria techniczna, problem z systemami pokładowymi, utrata kontroli nad maszyną albo ciąg zdarzeń, który dopiero zostanie odtworzony przez śledczych.
Najważniejsze będą zapisy rozmów z kontrolą lotów, dane techniczne oraz ewentualne rejestratory pokładowe, jeśli uda się je odnaleźć.
Wrak znaleziono daleko od brzegu
Szczątki Boeinga odnaleziono około 53 mile morskie na południe od portu Ormara. To rejon Morza Arabskiego, w którym działania ratownicze są wyjątkowo trudne. Poszukiwania prowadzone są z powietrza i z morza.
W operacji biorą udział pakistańskie służby, w tym marynarka wojenna oraz Maritime Security Agency. W takich warunkach liczy się czas, ale także pogoda, prądy morskie, widoczność i możliwość dotarcia do większych fragmentów wraku.
Samo odnalezienie szczątków samolotu nie oznacza końca działań. Służby muszą ustalić dokładny obszar katastrofy, zabezpieczyć elementy maszyny i kontynuować poszukiwania osób, które były na pokładzie.
Na pokładzie było pięć osób
Linia K2 Airways przekazała, że w samolocie znajdowało się pięciu członków załogi. Byli to dwaj piloci, dwaj inżynierowie i jedna osoba z personelu pomocniczego.
Rodziny załogi czekają na oficjalne informacje. Pakistańskie władze podkreślają, że akcja poszukiwawcza trwa, a premier Shehbaz Sharif polecił zintensyfikowanie działań.
W takich sytuacjach komunikaty służb są publikowane ostrożnie, bo każda informacja musi zostać potwierdzona. Dopóki poszukiwania trwają, najważniejsze pozostaje ustalenie losu osób znajdujących się w samolocie.
To był starszy Boeing 737 w wersji cargo
Maszyna nie była Boeingiem 737 MAX. Chodziło o starszy model 737-400, przystosowany do przewozu ładunków. Według doniesień samolot miał około 27 lat i wcześniej był używany przez innych przewoźników, zanim trafił do K2 Airways.
Informacja o typie maszyny jest istotna, bo nazwa Boeing 737 często budzi skojarzenia z nowszymi modelami, które w ostatnich latach były szeroko opisywane w mediach. W tym przypadku mowa o innym wariancie, używanym w lotach cargo.
Śledczy będą musieli sprawdzić historię techniczną samolotu, jego ostatnie przeglądy, stan systemów oraz dokumentację eksploatacyjną. To standardowa procedura po każdym poważnym zdarzeniu lotniczym.
Śledztwo dopiero się zaczyna
Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego samolot po zgłoszeniu problemu z nawigacją gwałtownie spadł do morza? Odpowiedź może pojawić się dopiero po analizie danych i zabezpieczonych elementów wraku.
Eksperci będą badać, czy załoga miała czas na reakcję, jak przebiegała komunikacja z kontrolerami i czy wcześniej pojawiały się sygnały ostrzegawcze. Znaczenie mogą mieć także warunki pogodowe oraz trasa lotu.
Na razie wiadomo, że Boeing 737 K2 Airways nie dotarł do Karaczi, a jego szczątki odnaleziono na Morzu Arabskim. Teraz najważniejsze są poszukiwania załogi i ustalenie przyczyn zdarzenia, które poruszyło pakistańskie lotnictwo.