Tym razem powodem są doniesienia dotyczące jej męża, Łukasza P., który został zatrzymany przez CBA w związku ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. Sprawa dotyczy podejrzenia wyłudzenia wielomilionowego dofinansowania z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Celebrytka zdecydowała się przerwać milczenie i wydała oświadczenie. Potwierdziła, że jej mąż został zatrzymany, ale jednocześnie zapewniła, że według jej wiedzy dotacja została wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem. W emocjonalnych słowach przyznała, że przyszło jej mierzyć się z kolejnym trudnym doświadczeniem.

CBA zatrzymało pięć osób

Do zatrzymań doszło 30 czerwca 2026 roku. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, działając na polecenie prokuratury, zatrzymali pięć osób związanych z działalnością gospodarczą między innymi w branży geofizycznej i geologicznej.

Zatrzymania przeprowadzono równocześnie na terenie województw małopolskiego, śląskiego i mazowieckiego. Śledczy przeszukali również 13 lokalizacji, gdzie zabezpieczono dokumenty, dokumentację finansowo-księgową oraz elektroniczne nośniki danych.

Według informacji prokuratury sprawa jest wielowątkowa i rozwojowa. Oznacza to, że zgromadzone materiały będą dalej analizowane, a śledztwo może przynieść kolejne ustalenia.

Chodzi o ponad 7,5 mln zł

Najważniejszy wątek śledztwa dotyczy podejrzenia doprowadzenia Narodowego Centrum Badań i Rozwoju do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o wartości przekraczającej 7,5 mln zł. Pieniądze miały pochodzić ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój.

Projekt, którego dotyczy sprawa, miał obejmować opracowanie technologii lokalizacji, wydobycia i unieszkodliwiania zatopionych w Morzu Bałtyckim bojowych środków trujących, czyli amunicji chemicznej.

Prokuratura twierdzi, że w toku realizacji projektu miało dojść do przedkładania nierzetelnych dokumentów, zawyżania kosztów oraz wykazywania elementów, które według śledczych nie odzwierciedlały rzeczywistego stanu prac.

Faktury na blisko 14 mln zł

To jednak nie koniec zarzutów opisywanych przez śledczych. W komunikatach pojawia się także wątek nierzetelnych faktur VAT o łącznej wartości blisko 14 mln zł. Prokuratura wskazuje, że dokumenty miały dotyczyć transakcji, które nie odpowiadały rzeczywistym zdarzeniom gospodarczym.

Część zarzutów obejmuje również przestępstwa skarbowe związane z rozliczeniem podatku VAT. Według medialnych ustaleń mężowi Sylwii Peretti może grozić nawet do 25 lat pozbawienia wolności. Trzeba jednak podkreślić, że na tym etapie mowa o zarzutach i podejrzeniach, a nie o wyroku.

O winie lub niewinności może zdecydować wyłącznie sąd.

Sylwia Peretti wydała oświadczenie

Po medialnych publikacjach Sylwia Peretti zdecydowała się zabrać głos. W oświadczeniu przekazała, że jej mąż został zatrzymany w sprawie rozliczenia dotacji uzyskanej przez spółkę kilka lat temu.

Celebrytka zapewniła, że według jej wiedzy środki zostały wykorzystane zgodnie z celem projektu. Wskazała także, że sprzęt powstały dzięki dotacji miał uzyskać wiosną stosowną certyfikację, co — jak podkreśliła — potwierdza jego użyteczność.

Peretti zwróciła się również do kontrahentów spółki. Zapewniła, że pomimo nieobecności jej męża praca i zlecenia są realizowane przez pracowników bez przerwy. Dodała, że liczy na szybkie wyjaśnienie sprawy.

Celebrytka mówi o kolejnym ciosie

Słowa Sylwii Peretti poruszyły internautów, bo celebrytka w ostatnich latach przeszła przez ogromną osobistą tragedię. W 2023 roku w wypadku samochodowym w Krakowie zginął jej syn Patryk.

Teraz ponownie musi zmagać się z ogromnym zainteresowaniem opinii publicznej. Sprawa jej męża, choć dotyczy postępowania gospodarczego i finansowego, szybko stała się jednym z najgłośniejszych tematów show-biznesowych.

Peretti nie ukrywa, że sytuacja jest dla niej bolesna. Jednocześnie stara się uspokoić osoby związane z firmą i podkreśla, że działalność spółki ma być kontynuowana.

Sąd zdecydował o areszcie

Wobec dwóch podejrzanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Według medialnych doniesień w tej grupie znalazł się Łukasz P.

Wobec trzech pozostałych osób prokuratura zastosowała środki wolnościowe. Chodzi między innymi o poręczenia majątkowe, dozór policji, zakaz kontaktowania się z określonymi osobami oraz zakaz opuszczania kraju.

Śledczy podkreślają, że zabezpieczone dokumenty i nośniki danych będą teraz szczegółowo badane. To właśnie od tych analiz może zależeć dalszy kierunek postępowania.

Sprawa będzie obserwowana przez media

Zatrzymanie męża Sylwii Peretti wywołało duże poruszenie, bo łączy kilka tematów: znane nazwisko, wielomilionową dotację, CBA, prokuraturę i poważne zarzuty finansowe. Nic dziwnego, że sprawa szybko trafiła na czołówki portali.

Na razie wiadomo, że postępowanie trwa, a prokuratura bada sposób rozliczenia projektu finansowanego ze środków publicznych. Sylwia Peretti przekonuje, że dotacja została wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem i liczy na wyjaśnienie sprawy.

Dalsze decyzje należą teraz do śledczych i sądu. Do tego czasu najważniejsze pozostaje zachowanie ostrożności w ocenach. Zarzuty są poważne, ale dopiero prawomocny wyrok może przesądzić o odpowiedzialności podejrzanych.