W piątkowym komunikacie funkcjonariusze zaapelowali o spokój i rozwagę, podkreślając, że na obecnym etapie nie ma potwierdzonych ustaleń wskazujących, by zdarzenie miało charakter celowy.

Tragedia wydarzyła się w czwartek po godz. 13

Do śmiertelnego wypadku doszło 23 kwietnia po godz. 13 na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według pierwszych ustaleń samochód osobowy zderzył się z rowerzystą, a ofiara zmarła na miejscu mimo podjętej akcji ratunkowej. Wkrótce potem potwierdzono, że zmarłym był 36-letni poseł Lewicy Łukasz Litewka.

Policja nie potwierdza teorii o celowym działaniu

Najważniejszy element nowego komunikatu dotyczy właśnie spekulacji, które zaczęły żyć własnym życiem w mediach społecznościowych. Policja przekazała, że obecnie nie ma żadnych potwierdzonych ustaleń wskazujących na umyślny charakter zdarzenia i że nadal trwają intensywne czynności mające wyjaśnić wszystkie jego okoliczności. Ten przekaz pojawił się równolegle w relacjach kilku redakcji i wyraźnie pokazuje, że śledczy chcą oddzielić fakty od internetowych domysłów.

Służby proszą, by nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji

W komunikacie pojawił się też mocny apel do internautów. Funkcjonariusze proszą o powstrzymanie się od publikowania i rozpowszechniania niezweryfikowanych treści, które mogą wprowadzać w błąd i niepotrzebnie potęgować emocje. To ważny sygnał, bo sprawa natychmiast stała się tematem szeroko komentowanym, a każda kolejna teoria zaczęła zwiększać napięcie wokół śledztwa.

Kluczowi mogą być świadkowie i nagrania z wideorejestratorów

Policja zwróciła się również do osób, które były świadkami zdarzenia albo przejeżdżały w tym czasie przez ul. Kazimierzowską. Szczególnie cenne mogą okazać się nagrania z kamer samochodowych, bo właśnie one mogą pomóc odtworzyć ostatnie sekundy przed zderzeniem i ustalić dokładny tor jazdy obu uczestników ruchu. Służby proszą, by wszelkie informacje przekazywać policji lub prokuraturze.

Co wiadomo o kierowcy

W dotychczasowych relacjach potwierdzono, że 57-letni kierowca został zatrzymany do wyjaśnienia. Badanie nie wykazało alkoholu w jego organizmie. Wcześniejsze ustalenia policji, przywoływane przez media, wskazywały, że jedną z prawdopodobnych przyczyn mogło być zasłabnięcie albo zaśnięcie za kierownicą, ale ten wątek nadal pozostaje częścią wstępnych ustaleń, a nie zamkniętego wniosku śledztwa.

Dziś najważniejsze są dowody, nie komentarze

Nowy komunikat śląskiej policji ustawia więc sprawę jasno: śledztwo trwa, służby pracują nad dokładnym odtworzeniem przebiegu tragedii, a opinia publiczna nie powinna wyprzedzać ustaleń śledczych. Na dziś pewne są tylko podstawowe fakty dotyczące miejsca, czasu i skutku wypadku. Reszta ma wynikać z dowodów, zeznań świadków i analizy materiałów z miejsca zdarzenia.