Był jedną z ważnych postaci polskich mediów publicznych po 1989 roku. Jego zawodowa droga prowadziła od gdańskiego środowiska dziennikarskiego przez kierownicze stanowiska w TVP aż po fotel prezesa publicznego nadawcy.

Janusz Daszczyński należał do osób, które przez lata pracowały nie tylko przed kamerą, ale przede wszystkim za kulisami telewizji. To właśnie tam zapadają decyzje o programach, kierunkach rozwoju, organizacji anten i sposobie funkcjonowania publicznego nadawcy.

Informacja o jego odejściu poruszyła środowisko dziennikarskie i medialne. Daszczyński zmarł 23 czerwca 2026 roku w Warszawie. Miał 73 lata. Rodzina ma przekazać szczegóły dotyczące pożegnania w najbliższych dniach.

Zaczynał w Gdańsku

Janusz Daszczyński był silnie związany z Trójmiastem. Urodził się w Gdyni, a jego zawodowa biografia przez wiele lat łączyła się z Gdańskiem i tamtejszym ośrodkiem Telewizji Polskiej.

Od początku lat 80. był także związany z gdańską opozycją demokratyczną w PRL i należał do współpracowników Lecha Bądkowskiego. Po zmianach ustrojowych objął funkcję dyrektora-redaktora naczelnego TVP Gdańsk.

To właśnie regionalna telewizja była jednym z ważnych etapów jego kariery. Praca w ośrodku terenowym wymagała łączenia dziennikarskiego wyczucia z organizacją zespołów i odpowiedzialnością za program lokalny.

Ważne funkcje w TVP

Z czasem Janusz Daszczyński obejmował kolejne stanowiska w strukturach Telewizji Polskiej. Był wiceprezesem zarządu TVP w latach 1994–1999, a w latach 2015–2016 pełnił funkcję prezesa Telewizji Polskiej.

W swojej karierze kierował także Programem II TVP, był zastępcą dyrektora TVP Polonia oraz dyrektorem generalnym Biura Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Te funkcje pokazują, że znał media publiczne z różnych perspektyw: regionalnej, ogólnopolskiej, programowej i instytucjonalnej.

Dla wielu osób ze środowiska był człowiekiem, który rozumiał telewizję jako dużą instytucję, ale też jako miejsce pracy dziennikarzy, redaktorów, realizatorów i producentów.

Prezesura przypadła na burzliwy czas

Janusz Daszczyński został prezesem TVP w 2015 roku. Był to czas napięć politycznych i narastającej dyskusji o roli mediów publicznych w Polsce. Jego kadencja trwała krótko, ale przypadła na moment, który później stał się jednym z najczęściej komentowanych etapów w historii publicznego nadawcy.

W 2016 roku jego kadencja została skrócona w związku z ustawą wygaszającą mandaty członków organów mediów publicznych. Później sprawa wróciła na drogę sądową. Media informowały, że Daszczyński wygrał z TVP przed sądem pracy po odwołaniu ze stanowiska.

Ten wątek pokazywał, jak silnie losy osób zarządzających TVP były związane ze zmianami prawnymi i politycznymi wokół mediów publicznych.

Nie był tylko urzędnikiem mediów

Choć wiele osób kojarzyło Janusza Daszczyńskiego przede wszystkim z funkcjami kierowniczymi, jego droga zaczynała się od dziennikarstwa. To ważne, bo w świecie telewizji doświadczenie redakcyjne często wpływa na sposób patrzenia na całą instytucję.

Daszczyński pracował w czasie, gdy media publiczne przechodziły ogromną zmianę. Inna była technologia, inny rynek, inne oczekiwania widzów i inna rzeczywistość polityczna. Telewizja musiała odnaleźć się po transformacji, a później konkurować z mediami komercyjnymi i internetem.

Jego zawodowa biografia obejmuje więc kilka epok polskich mediów. Od telewizji regionalnej i klasycznej anteny publicznej po czas gwałtownych sporów o niezależność i przyszłość TVP.

Zostawił ślad w historii mediów publicznych

Odejście Janusza Daszczyńskiego to moment, który przypomina, że historia telewizji nie składa się wyłącznie z twarzy znanych z ekranu. Za programami, ramówkami i decyzjami antenowymi stoją także ludzie zarządzający instytucją od środka.

Daszczyński był jednym z nich. Przez lata działał w strukturach, które miały wpływ na sposób funkcjonowania TVP. Był częścią historii polskiej telewizji w czasie, gdy media publiczne pozostawały jednym z najważniejszych pól debaty społecznej.

Dla jednych pozostanie byłym prezesem TVP. Dla innych — człowiekiem związanym z gdańskim środowiskiem medialnym, dziennikarzem i menedżerem, który przeszedł długą drogę zawodową.

Pożegnanie ważnej postaci

Janusz Daszczyński zmarł w wieku 73 lat. Informację o jego odejściu potwierdziła rodzina. Według doniesień pogrzeb ma odbyć się w Sopocie, a szczegóły pożegnania mają zostać podane w najbliższym czasie.

Jego śmierć zamyka ważny rozdział w biografii człowieka, który przez dekady był obecny w polskich mediach. Pozostają wspomnienia współpracowników, historia jego decyzji i ślad, jaki zostawił w Telewizji Polskiej.