Jego akcje charytatywne śledziły tysiące osób, a kolejne zbiórki wywoływały ogromne emocje. Teraz influencer postanowił zrobić krok w tył. W piątkowy wieczór opublikował nagranie, w którym ogłosił przerwę od internetu i wyjaśnił, że ostatnie wydarzenia były dla niego dużym obciążeniem.

Łatwogang nie znika na zawsze

Twórca już na początku nagrania zaznaczył, że nie chodzi o definitywne pożegnanie. Chce odpocząć, odsunąć się na chwilę od internetowego tempa i wrócić wtedy, gdy będzie na to gotowy. W jego oświadczeniu padły słowa:

„Robię sobie przerwę”.

Łatwogang dodał, że ostatni czas był dla niego wyjątkowo trudny emocjonalnie. Przyznał, że skala wydarzeń, zainteresowania i odpowiedzialności zaczęła go przerastać, dlatego potrzebuje chwili spokoju.

Ostatnie tygodnie były dla niego bardzo intensywne

Decyzja influencera nie pojawiła się znikąd. W ostatnim czasie Łatwogang zaangażował się w kilka dużych akcji pomocowych. Najpierw ogromne zainteresowanie wzbudził charytatywny stream na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Później twórca ruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska, relacjonując trasę i zachęcając do wsparcia leczenia Maksa, który choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a.

Obie inicjatywy odbiły się szerokim echem. Wokół Łatwoganga pojawiło się mnóstwo komentarzy, dyskusji i oczekiwań. Sam influencer nie ukrywał, że choć akcje przyniosły realną pomoc, ich ciężar emocjonalny był dla niego ogromny.

Odniósł się do zamieszania wokół DMD

W nagraniu Łatwogang wrócił też do tematu apelu o pomoc dla dzieci chorujących na DMD. Wyjaśnił, że nie chciał wywoływać politycznego sporu ani dzielić ludzi. Jego celem miała być pomoc dzieciom i rodzinom, które mierzą się z dramatycznie kosztownym leczeniem.

Twórca podkreślił, że nie uważa się za osobę polityczną. Chciał zwrócić uwagę na problem, który — jego zdaniem — wymagał szerszej reakcji niż tylko kolejne zbiórki. To właśnie ten apel wywołał w sieci burzę i stał się jednym z powodów, dla których influencer zdecydował się wytłumaczyć swoje intencje.

Fani zobaczą jeszcze dwa materiały

Choć Łatwogang ogłosił przerwę, poinformował, że na jego kanałach pojawią się jeszcze dwa wcześniej przygotowane filmy. Jeden z nich ma być bardzo osobisty i został nagrany kilka miesięcy temu. Twórca zapowiedział, że materiał będzie pozbawiony reklam.

Drugi film ma mieć lżejszy charakter. To nagranie z Minecrafta przygotowane jeszcze przed rowerową wyprawą. Łatwogang wyjaśnił, że z tego filmu będzie monetyzacja, ale pieniądze nie trafią do niego. Chce, aby zarobił jego montażysta Michał, który pracował nad materiałem.

Internauci reagują na decyzję Łatwoganga

Pod oświadczeniem szybko zaczęły pojawiać się komentarze od osób, które dziękowały twórcy za ostatnie akcje i życzyły mu odpoczynku. Dla wielu fanów jego decyzja była zrozumiała. W krótkim czasie Łatwogang stał się twarzą wielkich zbiórek, a to oznaczało nie tylko popularność, ale też presję i ciągłe publiczne ocenianie.

Jego przerwa może być więc próbą odzyskania równowagi po bardzo intensywnym okresie. Sam twórca jasno zaznaczył, że chce wrócić, gdy poczuje się gotowy.

To przerwa, nie pożegnanie

Najważniejszy komunikat z nagrania jest jasny: Łatwogang nie kończy działalności. Potrzebuje jedynie czasu, by odpocząć po tygodniach, w których pomoc innym, emocje fanów, wielkie zbiórki i publiczna dyskusja skumulowały się w jednym momencie.

Dla jego odbiorców to sygnał, że nawet twórca, który potrafi zmobilizować tysiące ludzi do pomocy, także ma swoje granice. Teraz Łatwogang chce na chwilę zniknąć z sieci, ale zapowiedział, że wróci, kiedy będzie gotowy.