Teraz ta historia ma kolejny wzruszający rozdział. Maja Mecan, podopieczna Fundacji Cancer Fighters i bohaterka utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, spotkała się z Robertem Lewandowskim. Na opublikowanym zdjęciu obok niej pojawili się także Łatwogang i Bedoes.

Lewandowski pojawił się obok Mai

Fotografia z Mają, Robertem Lewandowskim, Łatwogangiem i Bedoesem szybko obiegła internet. Dla wielu osób to nie było zwykłe zdjęcie z gwiazdą sportu, ale symbol spełnionej obietnicy i ogromnego wsparcia, jakie udało się zbudować wokół dzieci zmagających się z chorobami nowotworowymi.

Robert Lewandowski już wcześniej zaangażował się w akcję pomocową. Według Pudelka kapitan reprezentacji Polski aktywnie wspierał zbiórkę internetową na rzecz najmłodszych pacjentów onkologicznych.

Wszystko zaczęło się od jednego marzenia

Historia nabrała tempa, gdy Maja podczas rozmowy w TVP Info została zapytana, z którym piłkarzem najbardziej chciałaby wyjść na murawę. Dziewczynka wskazała Roberta Lewandowskiego. Piłkarz szybko zareagował i publicznie zadeklarował, że spełni jej marzenie.

W tle pojawiła się także inicjatywa Jana Bednarka, który zaprosił podopiecznych fundacji na jeden z meczów towarzyskich reprezentacji Polski: 31 maja we Wrocławiu albo 3 czerwca w Warszawie.

Łatwogang i Bedoes nadali sprawie ogromny rozgłos

Maja stała się rozpoznawalna dzięki utworowi nagranemu z Bedoesem. Piosenka „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” była mocnym głosem dzieci walczących z chorobą i szybko poruszyła internautów. Łatwogang zbudował wokół niej ogromną akcję charytatywną, która wykroczyła daleko poza zwykłą internetową zbiórkę.

Jak opisywał „The Guardian”, dziewięciodniowy livestream Łatwoganga zebrał ponad 50 mln funtów na rzecz organizacji Cancer Fighters, a wydarzenie przyciągnęło uwagę znanych osób ze świata sportu i kultury.

To zdjęcie pokazuje siłę wspólnego działania

Spotkanie Mai z Robertem Lewandowskim ma szczególny wymiar. Z jednej strony to spełnienie dziecięcego marzenia, z drugiej — przypomnienie, że za każdą wielką zbiórką stoją konkretne osoby, ich historie i codzienna walka.

Obecność Bedoesa i Łatwoganga na wspólnej fotografii dodatkowo podkreśla, że ta akcja połączyła różne środowiska. Muzyka, internet, sport i działalność charytatywna spotkały się w jednym miejscu, aby nagłośnić sytuację najmłodszych pacjentów.

Fani nie kryją wzruszenia

Internauci od początku śledzili historię Mai i akcję Cancer Fighters z ogromnym zaangażowaniem. Dlatego zdjęcie z Lewandowskim zostało odebrane jako wyjątkowy finał jednej z najbardziej poruszających historii ostatnich tygodni.

Dla Mai to zapewne dzień, który zostanie z nią na długo. Dla tysięcy osób obserwujących akcję — kolejny dowód, że publiczne wsparcie, gdy idzie za nim realny gest, może dać dzieciom nie tylko pomoc finansową, ale też radość, nadzieję i poczucie, że ktoś naprawdę o nich pamięta.