Po przeprowadzonej sekcji zwłok prokuratura przekazała wstępne ustalenia. Według pierwszych informacji przyczyną zgonu dziecka było utonięcie. To jednak nie oznacza końca postępowania — kluczowe pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.

Prokuratura przekazała wstępne wyniki sekcji

Sekcja zwłok dziecka została przeprowadzona w piątek rano. Jak poinformował prokurator Remigiusz Krynke, wstępne wyniki wskazują, że chłopiec utonął. Śledczy zaznaczają jednak, że na pełną opinię biegłych trzeba będzie poczekać kilka tygodni. Dopiero ona ma zawierać szczegółowe wyniki badań specjalistów medycyny sądowej.

To ważny etap śledztwa, ale nie jego finał. Prokuratura nadal będzie ustalać, jak doszło do tego, że dziecko znalazło się w miejscu, w którym doszło do zdarzenia, oraz kto w tym czasie odpowiadał za jego bezpieczeństwo.

Do zdarzenia doszło na terenie placówki przy ul. Kwiatowej

Chłopiec został odnaleziony 20 maja na posesji, na której działa placówka opiekuńcza przy ulicy Kwiatowej w Ząbkach. Według ustaleń przekazywanych przez media i prokuraturę ciało dziecka znajdowało się w przydomowym oczku wodnym. Po odnalezieniu malucha natychmiast rozpoczęto reanimację, którą następnie przejęli funkcjonariusze i ratownicy medyczni. Życia dziecka nie udało się uratować.

Od początku sprawa budzi ogromne emocje, bo dotyczy miejsca, w którym najmłodsze dzieci powinny znajdować się pod stałą opieką dorosłych. Dlatego śledczy analizują nie tylko sam moment zdarzenia, ale też organizację pracy placówki.

Dwie opiekunki nadal w dyspozycji śledczych

W związku ze sprawą zatrzymano dwie kobiety, które miały sprawować opiekę nad dziećmi w czasie zdarzenia. Prokuratura zapowiadała czynności procesowe z ich udziałem. Na tym etapie nie przesądzono jednak, jaki będzie ich dalszy status procesowy — czy zostaną przesłuchane jako świadkowie, czy jako podejrzane.

To istotne, ponieważ samo zatrzymanie nie oznacza jeszcze postawienia zarzutów. Decyzje prokuratury będą zależały od zebranego materiału dowodowego, zeznań świadków, dokumentacji placówki oraz opinii biegłych.

Śledczy sprawdzają, jak wyglądała opieka nad dziećmi

Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Śledczy zabezpieczają dokumenty, przesłuchują osoby mogące mieć wiedzę o zdarzeniu i badają, jak wyglądał nadzór nad dziećmi w dniu, w którym doszło do wypadku.

Jednym z najważniejszych wątków będzie ustalenie dokładnej chronologii. Prokuratura musi odpowiedzieć na pytania, kiedy dziecko oddaliło się od grupy, jak długo mogło pozostawać bez bezpośredniej opieki i czy teren był odpowiednio zabezpieczony.

Rodzice czekają na pełne wyjaśnienia

Sprawa z Ząbek poruszyła rodziców w całej Polsce. Powierzenie dziecka placówce opiekuńczej zawsze wiąże się z zaufaniem, że najmłodsi są bezpieczni i stale nadzorowani. Dlatego ustalenia śledczych będą miały znaczenie nie tylko dla rodziny chłopca, ale również dla innych rodziców korzystających z podobnych miejsc.

Na razie wiadomo, że wstępne wyniki sekcji wskazały utonięcie. Nadal nie wiadomo jednak, czy był to tragiczny wypadek, czy doszło do zaniedbań. Odpowiedź na to pytanie ma przynieść dalsze śledztwo.