Sprawa, która dotyka rodzin w najtrudniejszych momentach życia, właśnie wkroczyła na drogę sądową i może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza granice miasta. W tle są tysiące złotych, niejasne przepisy i pytanie o granice samorządowych kompetencji.
Skargi trafiły do sądu administracyjnego
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński wspólnie z przedstawicielami branży pogrzebowej skierował skargi do Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Zakwestionowane zostały zarówno wieloletnia uchwała Rady Miasta, jak i obowiązujące dziś zarządzenia prezydenta regulujące opłaty na cmentarzach komunalnych.
Sednem sporu jest tzw. opłata eksploatacyjna. W praktyce oznacza ona dodatkowy koszt w wysokości 3183 zł przy tradycyjnym pochówku oraz 1900 zł w przypadku urny. Krytycy twierdzą, że to jedna z najwyższych stawek w kraju.
Rodziny płacą, prawo budzi wątpliwości
Zdaniem skarżących, problem nie dotyczy wyłącznie wysokości opłat, lecz samej zasady ich pobierania. Ustawa jasno wskazuje możliwość naliczania opłaty za miejsce grzebalne oraz jego przedłużenie, natomiast „opłata eksploatacyjna” – jak argumentuje branża – nie została wprost przewidziana w przepisach.
Pojawiają się również odniesienia do wcześniejszych orzeczeń, w tym wyroków Naczelny Sąd Administracyjny, które w podobnych sprawach podważały rozszerzanie katalogu opłat przez samorządy. To właśnie te rozstrzygnięcia mają być jednym z kluczowych argumentów w postępowaniu przeciwko Gdańskowi.
Miasto broni systemu opłat
Gdański magistrat stanowczo odpiera zarzuty. Przedstawiciele władz miasta podkreślają, że przepisy są niejednoznaczne, a orzecznictwo sądów administracyjnych w Polsce bywa rozbieżne. Według urzędników pobierane środki są niezbędne do utrzymania infrastruktury cmentarnej.
Władze wskazują, że w 2024 roku koszty utrzymania cmentarzy komunalnych w Gdańsku przekroczyły 14,5 mln zł. Prezydent Aleksandra Dulkiewicz argumentuje, że bez tych wpływów miasto nie byłoby w stanie zapewnić właściwego standardu nekropolii.
Możliwe konsekwencje daleko poza Gdańskiem
Eksperci podkreślają, że sprawa może mieć charakter precedensowy. Jeśli sąd uzna racje skarżących, inne miasta w Polsce mogą zostać zmuszone do rewizji własnych cenników. Pojawia się także pytanie o ewentualne roszczenia zwrotowe ze strony rodzin, które w ostatnich latach poniosły wysokie koszty pochówku.
Na razie jednak wszystko zależy od decyzji sądu. Jedno jest pewne – spór o opłaty cmentarne w Gdańsku wywołał szeroką debatę o granicach prawa, wrażliwości społecznej i tym, czy samorządy powinny finansować swoje zadania kosztem osób przeżywających żałobę.