TV Republika, wchodząc w 2026 rok z impetem, postanowiła rzucić rękawicę wieloletniemu duopolowi TVP i Polsatu. Projekt „Wystrzałowy Sylwester” był zapowiadany jako nowa jakość dla widzów poszukujących alternatywy. Jednak pierwsze powyborcze emocje i twarde dane telemetryczne pokazują, że droga na szczyt jest znacznie trudniejsza, niż zakładano w gabinetach przy ul. Dzielnej.
Telemetryczny zimny prysznic
Z liczbami trudno dyskutować. Choć wynik 1,15 mln widzów dla stacji o profilu informacyjno-publicystycznym jest sukcesem w skali jej własnej historii, to w starciu z gigantami rozrywki TV Republika musiała uznać wyższość konkurencji. Liderem pozostała Telewizja Polska – „Sylwester z Dwójką” przyciągnął 2,6 mln osób, stawiając na sprawdzone, masowe formaty. Tuż za nią uplasował się Polsat z wynikiem 2,32 mln widzów.
Eksperci rynku mediów zauważają, że Republika, mimo ogromnej mobilizacji swojego elektoratu, nie zdołała „ukraść” masowego widza większym stacjom. Okazuje się, że w noc sylwestrową Polacy wciąż chętniej wybierają tradycyjne, wysokobudżetowe widowiska plenerowe, w których TVP i Polsat mają lata doświadczenia i ogromne zaplecze techniczne.
Orędzie, którego nie było: błąd techniczny czy programowy?
Prawdziwy kryzys nie przyszedł jednak wraz z wynikami oglądalności, lecz z reakcją najbardziej lojalnych odbiorców stacji. W noc, w którą oczy wszystkich zwrócone były na nowo wybranego prezydenta Karola Nawrockiego, TV Republika nie wyemitowała na żywo jego noworocznego orędzia. Dla widzów, którzy utożsamiają stację z konkretnymi wartościami państwowymi, był to sygnał niezrozumiały, a wręcz oburzający.
Fala komentarzy w mediach społecznościowych przypominała kryzys wizerunkowy. Widzowie czuli się pominięci, a brak najważniejszego wystąpienia głowy państwa w kluczowym momencie wieczoru stał się paliwem dla krytyków stacji. Fakt, że nagranie wyemitowano dopiero kolejnego dnia, jedynie dolał oliwy do ognia, sugerując brak odpowiedniego przygotowania do obsługi wydarzeń o tak wysokiej randze państwowej.
Jarosław Olechowski odpiera zarzuty
W odpowiedzi na rosnące napięcie, głos zabrał Jarosław Olechowski, odpowiedzialny za pion wydawniczy stacji. W oświadczeniu dla mediów branżowych szef wydawców TV Republika był lakoniczny, ale konkretny: stacja nie miała możliwości technicznej lub operacyjnej, by nadać orędzie prezydenta Karola Nawrockiego na żywo w sylwestrowy wieczór. „Pokazaliśmy orędzie, gdy tylko było to możliwe” – tłumaczył Olechowski, starając się wyciszyć negatywne emocje.
Ta sytuacja obnażyła największe wyzwanie, przed jakim stoi TV Republika w 2026 roku: jak połączyć ambitne plany rozrywkowe z misją stacji informacyjnej, nie tracąc przy tym profesjonalizmu w najważniejszych momentach roku.
Bilans otwarcia 2026
„Wystrzałowy Sylwester” pokazał, że TV Republika ma potencjał, by gromadzić milionową widownię, ale jednocześnie udowodnił, że budowanie telewizji masowej to proces pełen pułapek. Rok 2026 będzie dla stacji czasem wyciągania wniosków – czy postawić na czystą rozrywkę, czy pozostać wiernym informacyjnym fundamentom, których widzowie domagają się nawet w rytmie sylwestrowych przebojów.