Choć emocje związane z ubiegłorocznym zwycięstwem Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich powoli opadają, ich skutki są widoczne w każdym punkcie procentowym najnowszego sondażu Instytutu Pollster. Polska polityka powróciła do swojego najbardziej pierwotnego stanu: brutalnego duopolu, w którym Koalicja Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość dominują nad resztą stawki, nie pozostawiając niemal żadnej przestrzeni dla projektów alternatywnych.
KO ucieka, PiS w "patowej" stabilizacji
Koalicja Obywatelska z wynikiem 34,2% wchodzi w nowy rok jako niekwestionowany lider, czerpiąc siłę z roli głównego hamulca dla nowej administracji prezydenckiej. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość, mimo wewnętrznych tarć i zawirowań, utrzymuje solidne 29,88%.
Jak zauważa prof. Rafał Chwedoruk, mamy do czynienia z sytuacją patową – PiS posiada twardy, wierny elektorat, ale nie wypracowało dotąd nowej strategii, która pozwoliłaby partii odzyskać inicjatywę i wyjść poza dotychczasowe ramy poparcia. Ta stabilizacja dwóch największych bloków tworzy mur, o który rozbijają się mniejsze ugrupowania.
Konfederacja Korony Polskiej: Nowy głos buntu
Podczas gdy główny nurt Konfederacji (10,15%) stara się bronić pozycji trzeciej siły, prawdziwym fenomenem początku roku jest wzrost znaczenia formacji Grzegorza Brauna. Konfederacja Korony Polskiej z wynikiem 7,22% niemal zrównała się z Nową Lewicą.
Eksperci wskazują, że Braun skutecznie zagospodarował miejsce "uniwersalnej partii protestu", przejmując wyborców zawiedzionych zbytnią – ich zdaniem – ugodowością liderów głównego nurtu prawicy. To fluktuujące, ale głośne poparcie staje się nowym, nieprzewidywalnym elementem sejmowej układanki.
Dramat Polski 2050 i kryzys przywództwa
Najbardziej dramatyczny obraz wyłania się jednak z dołu tabeli. Projekt Polska 2050, który miał być trwałą alternatywą dla duopolu, znajduje się w głębokim kryzysie. Poparcie na poziomie 3,31% stawia tę formację pod progiem wyborczym i sugeruje wyczerpanie się dotychczasowej formuły opartej na popularności lidera.
Zdaniem analityków, partia Szymona Hołowni padła ofiarą własnej "nijakości" – będąc programowo zbyt blisko Koalicji Obywatelskiej, przestała być potrzebna wyborcom, którzy w czasach ostrego konfliktu wolą stawiać na silniejszy oryginał. Sytuację pogarsza wewnętrzna walka o przywództwo i brak ogólnokrajowych struktur, co stawia pod znakiem zapytania przetrwanie tego projektu do kolejnych wyborów parlamentarnych.
PSL i Lewica: Strategia przetrwania
Równie trudna jest sytuacja Polskiego Stronnictwa Ludowego, które z poparciem nieco powyżej 1% traci podmiotowość na sondażowej mapie Polski. Mimo to, ludowcy – dzięki swoim silnym strukturom lokalnym – wciąż mogą być atrakcyjnym partnerem dla KO w ramach wspólnych list.
Z kolei Lewica, mimo pewnego wejścia do Sejmu (7,37%), musi mierzyć się z faktem, że jej samodzielne poparcie nie wystarcza do pełnienia roli decyzyjnej. Rok 2026 zapowiada się jako czas wielkich porządków – proces wchłaniania mniejszych formacji przez politycznych gigantów właśnie przyspieszył, a noworoczny sondaż jest tego najlepszym dowodem.